Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Oto pupile Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski

W 16 meczach Jerzy Brzęczek poprowadził reprezentację Polski. Niektórzy piłkarze grają u niego niemal zawsze od deski do deski. Oto pięciu największych pupili obecnego selekcjonera.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Tomasz Kędziora

5. miejsce: Tomasz Kędziora - 1171 minut (z 1440 możliwych)

Nie od początku ufał mu Jerzy Brzęczek. Pierwszym wyborem był Bartosz Bereszyński, który wygrał rywalizację na prawej stronie defensywy. Ale kiedy pojawił się problem z obsadą lewej strony, Brzęczek postanowił posłać tam Bereszyńskiego i zwolniło się miejsce dla Kędziory. Piłkarz Dynama Kijów wykorzystał to i stał się podstawowym zawodnikiem Biało-Czerwonych. Nie oddał miejsca w meczu z Bośnią i Bereszyński musiał usiąść na ławce. Dzisiaj to Kędziora jest murowanym faworytem do wyjściowej "11". Gra solidnie, chętnie uczestnicy w akcjach ofensywnych.

Zobacz także: Liga Narodów: Bośnia i Hercegowina - Polska. Bogusław Kaczmarek: Wciąż wiele niedoróbek i ułomności

Zobacz także: Liga Narodów. Bośnia - Polska. Jan Tomaszewski mówi wprost o piłkarzu kadry: Był bardzo słaby

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
WP SportoweFakty
Zgłoś błąd
Komentarze (13):
  • Barr Zgłoś komentarz
    Niech wykopie Drewniaka bo i tak nic nie wnosi do kadry ! Trzeba postawić na młodych a nie na starego wyżelowanego buca który robi łaskę że zagra dla Polski ! Niech spieprza na stałe do
    Czytaj całość
    Niemiec ze swoją szkaradną babą !
    • Krzychu ze Szczecina Zgłoś komentarz
      Tytuł artykułu taki sobie. Pupilem trenera nie jest ten, który najwięcej gra, a ten, który gra dużo, choć tak właściwie to nie wiadomo czemu. U Nawałki to byli Mączyński i Peszko, a
      Czytaj całość
      u "Wuja" do niedawna Błaszczykowski. Ci, którzy grają najwięcej minut w kadrze, prezentują też zazwyczaj dobry poziom w klubach. Dlatego to Krychowiak, Bednarek, Zieliński, Lewandowski i Kędziora są nimi u Brzęczka. Zastanawiam się, czy numerem 6 jest Glik, bo on też gra prawie zawsze. To są zawodnicy, którzy tworzą tzw. kręgosłup drużyny. Oczywiście są też zawodnicy, którzy są tak zrośnięci z reprezentacją, że grają w niej dobrze nawet wtedy, gdy w klubach słabo im idzie. Udowodnili to za kadencji Nawałki Krychowiak i Grosicki. Glik i Lewandowski też zapewne będą grać niezależnie od formy klubowej. Jeśli zabraknie któregoś z nich, to kadrze ciężko się gra, co udowodniło ostatnie zgrupowanie, ale także MŚ w Rosji, gdzie w 2 pierwszych meczach było bardzo czuć brak Glika w defensywie, który swoim doświadczeniem zawsze automatycznie daje tę pewność drużynie, zarówno z tyłu, jak i z przodu. Thiago Cionek to jednak nie był ten poziom... Ale ten "kręgosłup" się już, wcale nie tak powoli, starzeje i już za 2-3 lata może zabraknąć w nim więcej niż 1 zawodnika na dobre. Pytanie: Kto ich wtedy zastąpi? Wiele młodych talentów szybko rozbłyska, ale równie szybko gaśnie i okazuje się, że raczej nie będą grali na tym samym poziomie, co ich poprzednicy. Ja długo miałem nadzieję, że Dawid Kownacki będzie godnym następcą "Lewego" w przyszłości. Ale miniony sezon w Fortunie Düsseldorf okazał się kompletną klapą i wielu już straciło na to nadzieję. Ja jeszcze w niego wierzę, ale wiem, że odbudowanie się tak młodego piłkarza w krótkim czasie może być po prostu niemożliwe, co pokazał już przykład Kapustki. Bardzo nie chciałbym, żeby "Kownaś" stał się drugim Kapustką. Podobny, choć łagodniejszy regres już widać u Krzyśka Piątka, który jeszcze rok temu był "drugim Lewandowskim", a teraz nie wiadomo, czy wskoczy na wyższy poziom w Herthcie, czy pozostanie takim średnim napastnikiem, nijak umywającym się do Lewandowskiego, gdy ten był w jego wieku. Parę lat wcześniej był przykład Kapustki. Obecnie najlepiej zapowiadającym się młodziakiem, który już poczyna sobie dobrze w reprezentacji, jest Sebastian Szymański, który jakiś czas temu doskonale zastąpił Błaszczykowskiego na skrzydle. Ale czy wskoczy kiedyś na jego poziom? Czy w ogóle utrzyma taką formę? Czas pokaże... Obecnie do repry śmiało wszedł Jóźwiak, ale i z nim nic nie wiadomo... Przyszłość naszej Kadry niepewna jest... ;D Ale ja jestem optymistą i myślę, że wszystko będzie dobrze :D
      • JK. Zgłoś komentarz
        Robert dla Brzęczka jest tyle wart co tlen , jeden mecz wymęczony bez Roberta o niczym nie świadczy schody będą później i może być po Brzęczku ..........
        • Bartosz Pioterek Zgłoś komentarz
          lewemu już się nie chce grać dla Polski tylko zagranicą dla Niemiec by grał
          • ando Zgłoś komentarz
            Durny tytuł artykułu .
            • marcello19671 Zgłoś komentarz
              Brzęczek wart Lewandowskiego. Dno dna. Sk.....y.
              • S-E-B-A Zgłoś komentarz
                Tylko Ziomkowski mógł napisać taki durny artykuł.
                • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                  Czas odciąć Drewnianego rzepa.
                  • W8inG4DeatH Zgłoś komentarz
                    Wuja jest zadowolony.
                    • Rendering Zgłoś komentarz
                      Co za bzdury
                      • Jan Kowalski Zgłoś komentarz
                        A gdzie wuja??
                        • fachman1 Zgłoś komentarz
                          Panie ,kochany trenerze - grałem trochę w piłkę aż teściowa robiła wojenki że gram a w domu dziecko czeka --- sam grałem i trochę się znam na zasadach gry jak pewnie wielu
                          Czytaj całość
                          obserwatorów Pana działań i przyznam się że gdybym był na Pana miejscu natychmiast odszedłbym z tego stanowiska --natychmiast Panie trenerze. (Film Potop Olbrychski--kończ Waść wstydu ..... dalsza część znana doskonale wszystkim ) A pan jak nie pamięta tej sceny to proszę oglądać ten fragment nawet kilka razy aby to utkwiło w Pana pamięci. Życzę Panu wielu sukcesów ale na innej posadzie nie koniecznie jako trener reprezentacji prawie 40-to milionowego Kraju.
                          • Janusz Berezecki Zgłoś komentarz
                            Lewandowski poza podium u pana Brzęczka? Większej głupoty już dawno nie czytałem.