Na straganie w dzień targowy: Mocny finisz klubów T-Mobile Ekstraklasy
Bohaterem zaskakującego transferu został Sebastian Steblecki, który w poniedziałek zamienił Cracovię na 4. aktualnie zespół holenderskiej Eredivisie SC Cambuur Leeuwarden.
To transfer "last minute", w sprawie którego wszystko rozwiązało się w ostatnich dniach letniego okna. W piątek Pasy przyjęły ofertę SC Cambuur i dały 22-latkowi zgodę na przejście badań w klubie z Leeuwarden. W niedzielę krakowianin zameldował się w Holandii, a w poniedziałek transfer został sfinalizowany. "Stebel" związał się z Cambuurem dwuletnią umową.
22-latek rozegrał dla Pasów w sumie 72 oficjalne mecze, w których zdobył dwie bramki i zaliczył sześć asyst. U nowego trenera Cracovii Roberta Podolińskiego był tylko rezerwowym, ale nie przeszkodziło mu to w transferze do Eredivisie.
W poniedziałek Kraków opuścił też Gracjan Horoszkiewicz, którego przygoda z Pasami trwała dwa miesiące. 19-latek był zawodnikiem Cracovii od 12 czerwca, a 1 września jego umowa z klubem została rozwiązana za porozumieniem stron. Nie zdążył zadebiutować w I zespole Pasów.
Steblecki i Horoszkiewicz to zawodnicy nr 12 i 13, którzy latem odeszli z Cracovii.