Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

TOP 10: Transfery stoperów. Jest Glik

 Redakcja
Redakcja
Glyn Kirk/AFP

9. John Terry
36 lat, Anglik, Chelsea Londyn
Kontrakt: do 31.6.2017
Wycena: 3 mln
Ostatni transfer: –

Jeden z najsłynniejszych środkowych obrońców końca XX i początku XXI wieku był do wzięcia za darmo, kończył mu się kontrakt. Od dawna wieszczono, że to "koniec epoki".  Podpisał jednak nowy, krótkoterminowy kontrakt z Chelsea. Na rok. To znaczący "transfer" Chelsea. 

Captain, Leader, Legend - banery głoszące sławę środkowego obrońcy na Stamford Bridge to rzecz normalna. W końcu John związany jest z klubem od 21 lat, od ponad 10 jest kapitanem drużyny, a z opaską na ramieniu sięgnął po 14 różnych trofeów. W dobie deficytu symboli on robi za trzech. Ten sezon był fatalny, miejsce poza pucharami, czerwona kartka w spotkaniu z Sunderlandem... Powstawało pytanie: co dalej? Mimo wszystko zostanie, dołączy do wiernego druha Franka Lamparda i wyjedzie za Atlantyk, czy tylko przemierzy całą Azję, by zbić fortunę? W MLS nie zarobiłby tyle co za Wielkim Murem, a w Chinach Terry miałby jeszcze więcej niż obecne 12 milionów funtów rocznie. Terry jednak został, choć wydawało się, że dla Chelsea jest już stracony. 

ZOBACZ WIDEO Żona Artura Boruca: za poprzednich trenerów to było konspiracyjne przemykanie do hotelu

Chętnych brakować nie będzie. Jeszcze kilka miesięcy temu według mediów John mógł rozważać trzy kierunki - Shanghai SIPG, prowadzony przez Svena-Goerana Erikssona (były opiekun JT w reprezentacji Anglii), Jiangsu Suning kierowany przez Dana Petrescu (eks-kumpel z Chelsea) i Guangzhou Evergrande - trenowany przez Luiza Felipe Scolariego (byłego trenera Chelsea). Krzywdy zatem mieć nie będzie.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Piłka Nożna
Zgłoś błąd
Komentarze (1)
  • Lukasz12321 Zgłoś komentarz
    Przecież to jest jakaś parodia. Wchodzę, żeby przeczytać news o Gliku, a co widzę? Muszę przejrzeć 10stron, milion reklam, żeby zobaczyć to, po co weszedłem. Czy wy myślicie?