Walka na wyniszczenie. Najlepsi I-ligowcy 4. kolejki

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Pirulo
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Pirulo
zdjęcie autora artykułu

Niezmiennie aż pięć klubów na zapleczu PKO Ekstraklasy ma komplet punktów na koncie. W czołówce od początku sezonu trwa walka na wyniszczenie. Najwięcej - trzech zawodników w jedenastce kolejki ma Arka Gdynia, która rozbiła 4:0 Miedź Legnica.

Daniel Kajzer (Arka Gdynia, 1*)

Miedź Legnica nie potwierdziła zwyżki formy w ofensywie w przegranym 0:4 meczu z Arką Gdynia. Oddała dziewięć strzałów, z których trzy były celne, ale żadnym nie ominęła Daniela Kajzera. W dwóch sytuacjach golkiper zespołu znad morza interweniował efektownie i zachował czyste konto.

* - liczba nominacji do "11" kolejki [nextpage]

Daniel Tanżyna (Widzew Łódź, 1)

Ustawieni na środku obrony Daniel Tanżyna oraz Krystian Nowak wyłączyli Nikitę Kovalonoksa grającego w ataku Stomilu Olsztyn. Generalnie jedenastka z Warmii była kompletnie bezradna na stadionie przy Alei Piłsudskiego i nie była w stanie zagrozić jakimkolwiek niebezpiecznym strzałem celnym bramce Widzewa Łódź. Beniaminek zwyciężył 2:0. [nextpage]

Artem Putiwcew (Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 2)

Już przez 360 ligowych minut podopieczni Mariusza Lewandowskiego nie pozwolili sobie na stratę gola. Artem Putiwcew i spółka zachowali czyste konto po raz czwarty w wygranym 2:0 starciu z Resovią. Ukrainiec do skutecznych interwencji w pobliżu bramki Tomasza Loski dołożył kolejnego gola. [nextpage]

Jan Sobociński (ŁKS Łódź, 1)

Lider co prawda stracił pierwszego gola w sezonie po uderzeniu Goncalo Gregorio, ale to nie przeszkodziło w odniesieniu czwartego z rzędu zwycięstwa 2:1 z Zagłębiem Sosnowiec. W defensywie z Łodzi tym razem najlepiej zaprezentował się Jan Sobociński, który unikał pomyłek w przeciwieństwie do Macieja Dąbrowskiego i kilkakrotnie zażegnał niebezpieczeństwo. [nextpage]

Roman Gergel (Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 3)

Czwarty mecz i trzeci gol pomocnika ze Słowacji. Roman Gergel nie zawodzi kompanów z Bruk-Betu Termaliki Nieciecza i mocno pomógł w odniesieniu zwycięstwa 2:0 z Resovią. Można liczyć na to, że co tydzień znajdzie się w odpowiednim miejscu i celnie przymierzy. [nextpage]

Pirulo (ŁKS Łódź, 3)

Identycznie jak Roman Gergel zasłużył na wyróżnienie po trzecim z czterech dotychczasowych występów. Pirulo jest niekwestionowanym liderem drugiej linii z Łodzi. W istotnych momentach bierze odpowiedzialność na siebie. W wygranym 2:1 meczu z Zagłębiem Sosnowiec przymierzył do bramki bezpośrednio z rzutu wolnego. [nextpage]

Mateusz Machaj (Chrobry Głogów, 1)

Były król strzelców zaplecza PKO Ekstraklasy przypomniał o sobie golem - pierwszym po wyleczeniu poważnej kontuzji i na wagę pokonania 1:0 GKS-u 1962 Jastrzębie. Na boisko wszedł z ławki rezerwowych i szybko pokazał trenerowi Ivanowi Djurdjeviciowi, że wprowadzenie go było słusznym rozwiązaniem. Mateusz Machaj był jednym skutecznym piłkarzem w pojedynku pełnym walki. [nextpage]

Merveille Fundambu (Widzew Łódź, 1)

W pierwszej połowie wygranego 2:0 meczu ze Stomilem Olsztyn robił co chciał między obrońcami przeciwnika. Merveille Fundambu był motorem napędowym akcji Widzewa Łódź, kreował sytuacje podbramkowe, podjął twardą walkę. To Kongijczyk otworzył wynik swoim fenomenalnym uderzeniem. Ominął defensorów i bramkarza przewrotką z linii pola karnego.

Czytaj także: Widzew Łódź wygrał po raz pierwszy. Merveille Fundambu zachwycił przewrotką [nextpage]

Mateusz Żebrowski (Arka Gdynia, 1)

Wprowadza się do podstawowego składu Arki Gdynia. W meczu z Miedzią Legnica zaliczył swój dotychczas najdłuższy występ w zespole Ireneusza Mamrota i absolutnie nie zmarnował czasu spędzonego na boisku. Dwoma golami przyczynił się do zwycięstwa 4:0 z Miedzią Legnica. Znalazł się w odpowiednim miejscu i oddał uderzenia z bliska. [nextpage]

Maciej Jankowski (Arka Gdynia, 1)

Sprawdza się w roli napastnika. W wygranej 4:0 konfrontacji sprawił dużo problemów obrońcom Miedzi Legnica. Wcześnie strzelił gola po dograniu Mateusza Młyńskiego, a z otwartym przez Macieja Jankowskiego wynikiem, spadkowiczowi z PKO Ekstraklasy grało się dużo wygodniej. [nextpage]

Paweł Wojciechowski (Górnik Łęczna, 1)

Górnik Łęczna ponownie zwyciężył, a w zakończonym rezultatem 2:0 meczu z Koroną Kielce udzielił lekcji skuteczności gospodarzom. Najważniejszym zawodnikiem spotkania został Paweł Wojciechowski. Doświadczony napastnik asystował przy golu Bartosza Śpiączki, a wynik ustalił uderzeniem z rzutu karnego podyktowanego za faul na nim.

Czytaj także: Górnik Łęczna nie traci rozpędu. Korona Kielce dostała lekcję skuteczności

Źródło artykułu: