Żużel. Znaczące nazwiska na tej liście. Ta plejada gwiazd nigdy nie posmakowała Grand Prix w pełni
Adrian Miedziński (Polska)
Wielokrotnie próbował przebrnąć przez eliminacje, ale za każdym razem bez powodzenia. Trzy razy jechał w Challenge'u (2008-2009, 2012), jednakże w nich do awansu sporo zabrakło. W 2017 mógł mieć kolejną szansę, ale ze startu w finale eliminacji wykluczyła go kontuzja. Biorąc pod uwagę, że dwukrotnie zdobył Drużynowy Puchar Świata (2009-2010), przez długie lata solidnie spisywał się w PGE Ekstralidze, a także zanotował triumf w turnieju GP na Motoarenie (2013), to na pewno jedno z największych nazwisk, które do cyklu nigdy nie dojechało, ani też nie znalazło się wśród wybrańców do stałego zaproszenia. W sumie Miedziński sześć razy wystąpił z "dziką kartą". Było to nieopodal domu rodzinnego, tj. w Toruniu i Bydgoszczy.
Statystyki Miedzińskiego w Grand Prix:Lata | Jako | Turnieje | Punkty | Biegi (wygrane) | Najlepszy występ |
---|---|---|---|---|---|
2009-2010, 2013-2014, 2019 | "dzika karta" | 6 | 47 | 34 (6) | 1. msc w Toruniu (13) |
CZYTAJ WIĘCEJ: Były mistrz mówi pas! "W tej chwili żużel to dla mnie zamknięty rozdział"
-
Tomek z Bamy Zgłoś komentarzTomasa Topinke,to Czekanski sciagnal do Wroclawia,a Dugarda poznal przez Jego ojca. Do tej pory sie kumpluja;)