W powtórce po starcie prowadzenie objął Przemysław Pawlicki, natomiast drugi podążał Linus Sundstroem. Szweda w drugim wirażu wyprzedził jednak Grzegorz Zengota.
Przemysław Pawlicki założył Krzysztofa Kasprzaka i w pierwszym łuku doszło do lekkiego zamieszania. Bardzo dobrze pojechał Linus Sundstroem, który wyjechał na prowadzenie. Niestety ogromny dramat Krzysztofa Kasprzaka, który przedzierał się z ostatniej lokaty na drugą. Kasprzak wjechał w nierówność i z ogromną siłą uderzył w dmuchaną bandę. Karetka pogotowia na torze. Piękne zachowanie leszczyńskiej publiczności, która skanduje imię i nazwisko zawodnika Stali Gorzów. Na szczęście Krzysztof Kasprzak wstał z toru i o własnych siłach wraca do parku maszyn. Kasprzak jest pełen energii, gdyż mocno skrzyczał swojego młodszego brata Roberta, który dba między innymi o przygotowanie motocykli swojego starszego brata. Kasprzak upust swojej frustracji dał także w parku maszyn. Najwyraźniej inaczej wyobrażał sobie przygotowanie swojego motocykla na ten wyścig. Po naprawie dmuchanej bandy odbędzie się powtórka wyścigu. Krzysztof Kasprzak jest zdolny do dalszej jazdy.